La Balloons oraz Białe Żubry spędzają z Piłkarską Ligą Trójmiasta R-GOL dopiero drugi sezon, a już zdążyli cztery razy zmierzyć się ze sobą. Dwa z trzech poprzednich bezpośrednich spotkań kończyły się pomyślnie dla Białych Żubrów, które i po raz trzeci konkurentom się postawiły, tak jak w dwóch wcześniejszych przypadkach strzelając dwa razy więcej bramek niż Baloniarze. W piątej minucie szalę na ich stronę przechylił Yauheni Tarantayeu, odpowiedź przeciwników nadeszła błyskawicznie, po czym Białorusini potrzebowali kwadransa, by znów chwycić w garść prowadzenie. Do ponownej utraty osiągniętej przewagi nie dopuścili, a podczas drugiej partii zwiększyli wymiar prowadzenia, dokonując tego po skutecznych próbach Siarhei Bandarenki. Przed ostatnim odcinkiem poniedziałkowej potyczki byli więc w naprawdę dobrej sytuacji i ze zwycięskiego kursu nie zboczyli, zmierzając prosto po czwartą wygraną. Dzięki trzem oczkom przynajmniej do środy Białe Żubry zasiadły w fotelu lidera IV ligi grupy „B”.