Podczas środowej kolejki dwukrotnie padł wynik 10:0, a jednym z autorów takiego rezultatu było Spoza Studio, udowadniając w ten sposób, że czasem potrafi mocno zaskoczyć. Po dwóch z rzędu porażkach zespół odniósł przekonujące zwycięstwo, niemal powielając osiągnięcie sprzed 24 tygodni, gdy w rywalizacji z Orłami Północy zwyciężył minimalnie wyżej. Rover Grupo nie spisał się zatem równie dobrze jak na inaugurację. Niebiescy na rozgrzewkę pożyczyli piłkę od organizatorów, ale najwyraźniej nie zdołali przed zawodami odpowiednio ustawić celowników. Niewiele brakowało im jednak, by po pierwszej części pozostawać z przeciwnikami w kontakcie. Po jednej z prób piłka odbiła się bowiem od słupka, więc przy odrobinie więcej szczęścia mogli coś ustrzelić. W drugiej połowie Granatowo-Czerwoni zdecydowanie odskoczyli. Solidnym ogniwem ich ofensywy był Krzysztof Kliszewicz. Na przestrzeni końcowych 10 minut cztery razy finalizował akcje drużyny, trzy pierwsze gole zdobywając w ciągu zaledwie trzech minut. Później przypieczętował wygraną i Spoza Studio awansowało na 101. miejsce w Tabeli wszech czasów. Najlepsza „100” już zatem o krok!