Był to 35. w sezonie mecz II ligi grupy „B”, dla obydwu zespołów będący piątym akcentem edycji wiosennej. Do tej pory ich sytuacja niewiele się różniła, GCE o punkt wyprzedzało Rover Grupo, lecz po ostatnim gwizdku arbitra różnica między rywalami wzrosła do czterech oczek. Zieloni podtrzymali korzystną tendencję kwietniowych spotkań, w ramach których z kolejki na kolejkę strzelali gola więcej. Rozpoczęli miesiąc trzema trafieniami, potem cztery, pięć, a tuż przed długim weekendem sześć razy umieszczali piłkę między słupkami. Pierwsza bramka tej potyczki była jednak autorstwa Niebieskich, lecz Zieloni nie potrzebowali wiele czasu, by dostarczyć przeciwnikom skuteczną odpowiedź. Do przerwy rezultat już nie drgnął, natomiast częstym zmianom wynik podlegał podczas drugiej połowy. GCE do dyspozycji posiadało tylko jednego zmiennika, ale niewielkie pole manewru nie stanowiło przeszkody, by z czasem atakować z coraz większymi sukcesami. Kwadrans przed końcem ten doświadczony team objął prowadzenie i potem przewagę stopniowo zwiększał. Najczęściej na liście strzelców gościł Jakub Kąkol. Tak jak we wrześniu GCE pokonuje Rover Grupo czterema golami.