AST Wolkus Wrzeszcz Jesienią 2019 oraz Jesienią 2020 w meczach przeciwko Decathlonowi Kartuska strzelał cztery gole. Tę tradycję podtrzymał podczas poniedziałkowej potyczki, lecz nie wystarczyło to, aby podnieść z boiska punkty. Spotkanie upływało pod znakiem zmian. Zawodnicy z Wrzeszcza rozpoczęli zawody w dresach, by potem zamienić je na koszulki, a ponadto korzystny dla nich rezultat po pierwszej połowie przekształcił się w pozytywny dla rywali wynik po całych 50 minutach. Kacper Dubanowski i Damian Klawa szybko wypracowali dla AST Wolkus Wrzeszcz zaliczkę dwóch trafień, a na przestrzeni kolejnych kilku minut obie ekipy dołożyły po jednej bramce. W ciągu kwadransa od startu drugiej części ponownie obydwie drużyny minimalnie podbijały wartość na swoim koncie, ale finisz to już seria udanych ataków Decathlonu Kartuska. Gracze tego zespołu w odpowiednim momencie przejęli stery. Dwukrotnie akcje zamykał Patryk Krause, a jako ostatni futbolówkę między słupkami zmieścił Aleksander Nowicki, decydując o losach widowiska. Decathlon Kartuska, który do końca maja musi radzić sobie bez swojego kapitana, wygrywa po raz trzeci z rzędu, a czwarty w sezonie.