Gazprom Gdańsk kilka dni temu zagrał na „0” z tyłu, bez straty bramki pokonując Animatora, a dzisiaj również niewiele goli stracił. Tym razem jednak zdobył ich mniej niż przeciwnik i uznać musiał wyższość KLIDO, mogącego już świętować powrót do drugiej klasy rozgrywkowej. Tego wieczoru w szeregach Niebieskich zadebiutował Richard Ytterlid i bez wątpienia okazał się wzmocnieniem. To on dogrywał piłkę do Łukasza Dyły, który strzelił pierwszego dziś gola dla wicelidera III ligi grupy „A”. Z kolei później sam wpisał się na listę strzelców, pomagając drużynie uwolnić się z minimalnych rozmiarów remisu i mając w ten sposób wielki wpływ na losy widowiska. Wcześniej bowiem Gazownicy wykazali się skutecznym atakiem i była to jedyna akcja, po której licznik po ich stronie drgnął. Nie sięgnęli po piąte zwycięstwo, ale jeszcze kilka kolejek przed nimi. Jeden występ przed sobą ma natomiast KLIDO, który do potyczki z liderem będzie mógł przystąpić bez presji. Pewny jest minimum drugiego miejsca – wygrana w bezpośrednim meczu przeciwko aptekagemini.pl sprawia bowiem, że team Aptekarzy KLIDO nie wyprzedzi.