Autos Gumisie do poniedziałkowej batalii z Akademią Gepetto przystępowały jako 1 z 23 niepokonanych ekip. Pomimo znakomitej dyspozycji mogły mieć pewne obawy co do wieczornej konfrontacji, ponieważ już raz – w czerwcu ubiegłego roku – dały sobie wydrzeć z rąk zwycięstwo, kiedy z wyniku 3:0 na 3:4 wyszła Akademia Gepetto. Dziś taki scenariusz się nie ziścił. Zawodnicy Akademii Gepetto źle rozpoczęli pojedynek, popełniając kilka błędów, dzięki czemu lider I ligi w ciągu 10 minut od gwizdka wyszedł na czterobramkowe prowadzenie. Kilka chwil później golem odpowiedział Waldemar Szpręglewski, ale gracze niżej usytuowanej drużyny za ciosem nie poszli. Autos Gumisie natomiast nadal skuteczne były w ataku, a wypracowanych sytuacji nie marnował Bartłomiej Rutyna. W pewnym momencie różnica wynosiła sześć goli, ale Akademia Gepetto w końcówce nieznacznie rozmiar niepowodzenia zredukowała. Nie sprawiła jednak niespodzianki tak jak w niedawnym boju z Go Ropes Hanzą Lider, przez co pozostaje w dolnych rejonach tabeli.