Duże wyzwanie czekało na zakończenie dziewiątego tygodnia zmagań Vetrex Impro Trójmiasto. Nie dość, że czekał go pojedynek z wiceliderem grupy „A” trzeciego szczebla, to na dodatek do boju przystąpić musiał bez zmienników. Skończyło się to wysoką porażką – nieco mniej bolesną niż przegrana batalia z drugiej kolejki – zespołu walczącego o utrzymanie. KLIDO bez skrupułów wykorzystał kłopoty rywala i od początku narzucił własne warunki, co rusz podbijając stan konta. Najpierw celnym uderzeniem popisał się Dominik Gagat, by po chwili reprezentant rywali niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki i zrobiło się 0:2. Dalej Niebiescy samodzielnie zamykali akcje. Łukasz Dyła, Filip Jankowicz, Bartek Czerwiński oraz Marcin Chromniak kształtowali rezultat pierwszej części konfrontacji, a przewaga zespołu regularnie zwiększana był również podczas drugiej partii. W pewnym momencie różnica wynosiła już 13 goli, ale na finiszu pewni sukcesu Niebiescy dali więcej swobody konkurentom, którzy zmniejszyli rozmiar niepowodzenia. KLIDO już niewiele potrzebuje, by wrócić na drugi poziom.