Przez wiele tygodni SPIE Elbud Gdańsk na obiekcie AWFiS nie obserwowaliśmy. Poprzednio gościł tu pod koniec listopadowej fazy rozgrywek, przegrywając 2:9 z MOVINN. Dzisiaj ponownie wykazał się „2” z przodu, ale tym razem zaprocentowało to oczkiem w meczu przeciwko znacznie wyżej sklasyfikowanemu CCIG Group. SPIE Elbud Gdańsk podtrzymał dobrą serię, choć musiał ruszyć w pogoń za wynikiem, gdyż do przerwy znajdował się o krok za rywalem. Wystartował jednak udanie. Maciej Buchalski pomógł swojemu zespołowi wysunąć się na czoło, ale potem skuteczne działania podjęli przeciwnicy. Na przestrzeni kilku minut za sprawą Jakuba Grabarskiego najpierw z zawodnikami niżej usytuowanego teamu się zrównali, by potem po strzale Kamila Tatuśko rywali wyprzedzić. Dystans między nimi był jednak symboliczny i Białym nie udało się go pogłębić. Na finiszu nie ustrzegli się natomiast przed utratą drugiej bramki, więc gracze SPIE Elbud Gdańsk stratę nadrobili, w efekcie czego spotkanie zwycięzcy nie wyłoniło. Dla pierwszej z drużyn to drugi w historii remis – poprzedni, we wrześniu, zapewnił jej premierowy punkt na arenie Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL.