W rozgrywkach II ligi grupy „A” nieczęsto zdarza się, że któryś z rywali opuszcza plac gry bez minimum gola honorowego. Dzisiaj taka sytuacja miała miejsce po raz trzeci, a po raz drugi jej sprawcą został Galaxy Gdańsk 3.0., który tak jak w majowym meczu przeciwko Rehasport Gdańsk zachował czyste konto. Wygrana nad Orłami Północy może nieco osłodzić gorycz porażek z ostatnich dni. Bardzo dobrze na murawie prezentował się Oliwier Bławat, który klamrą spiął swój występ. W pierwszej części otworzył rezultat spotkania, z kolei na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego po zagraniu Damiana Szweda ponownie posłał piłkę do siatki, w ten sposób – jak pokazały kolejne minuty – wynik ustalając. Wcześniej swoją szansę wykorzystał też Michał Buraczewski. za to żadna z prób podejmowanych przez Orły Północy wymiernych efektów nie przyniosła. Czerwiec podobnie jak maj kończą niepowodzeniem. Żółto-Czarni wciąż natomiast są w najlepszej sytuacji, jeśli chodzi o możliwość zgarnięcia tytułu Najlepszej Obrony w grupie.