Renocar Paladyni Prawilności to jedyny przedstawiciel Ekstraligi, jaki przystąpił do rozgrywek pucharowych, co z automatu stawiało drużynę w gronie faworytów do głównego trofeum. Paladyni przebrnęli przez trzy rundy, pokonali przeciwników z niższych klas, ale zatrzymali się na FT Adrenalin, który stał się rewelacją PL3 CUP. Powrócił do rywalizacji w mocno zmienionym, odświeżonym składzie. Trudno było zatem wyrokować, na co ten zespół stać, ale pokazał wielką moc, był wyraźnie lepszy od przeciwnika i o trofeum rywalizować będzie z Predators. Ukraińcy objęli prowadzenie po ładnej bramce zdobytej głową przez Mykola Dotsenko, konkurenci z minimalną nawiązką zniwelowali stratę po strzałach Krzysztofa Chmury, ale jeszcze przed przerwą reprezentanci FT Adrenalin odzyskali prymat, więc już wtedy zanosiło się na niespodziankę. W drugiej części licznik po ich stronie odmierzył kolejne trafienie, również wartość po stronie Renocar Paladynów Prawilności minimalnie wzrosła, a w końcówce grali w przewadze po żółtej kartce dla jednego z rywali. Mogli doprowadzić do dogrywki, lecz z przewagi liczebnej korzyści nie osiągnęli i odpadli z gry o puchar.