Gazicho nieraz ustalało rezultat w ostatnich minutach pojedynku. Kilka razy dawało to drużynie punkt lub cały ich komplet, ale tego wieczoru bramka strzelona na ścisłym finiszu mogła jedynie zredukować wymiar porażki. Gazicho tak jak kilkanaście dni wcześniej do dwóch uległo ukraińskiej ekipie, w związku z czym walka o pozostałe dwa miejsca na podium jeszcze bardziej się zacieśniła. TRS podobnie jak w poprzednim starciu tych zespołów prowadzenie objął po kilku minutach, lecz nie jest to koniec podobieństw, ponieważ reakcja rywala ponownie nastąpiła dość szybko i parę chwil później było po równo. Wynik do przerwy przeobrażeniom już nie uległ, za to w ramach drugiej partii TRS odzyskał prymat, choć mógł dokonać tego kilka chwil wcześniej, ale nie wykorzystał momentu gry w przewadze. Na 1:2 uderzył Ivan Niaiko, a potem w bardzo ładnym stylu podwyższył Mykola Katola. Następnie Czerwoni z powodzeniem dążyli do powiększenia przewagi, a występujący w znacznikach konkurenci kontaktu z nimi już nie złapali.