Spoza Studio z bardzo dobrej strony pokazało się w poniedziałkowym boju z mocnym MaximusGdańsk.pl, niwelując czterobramkową stratę w zaledwie kilka minut i doprowadzając do wyrównania tuż przed gwizdkiem. Zawodnicy tej ekipy urwali punkt faworytowi, co z pewnością dało im dodatkowego „kopa” do działania, a tę moc wykorzystali podczas środowej batalii z Orłami Północy. Wypracowali znakomity wynik, choć musieli radzić sobie bez kontuzjowanych Krzysztofa Kliszewicza, Grzegorza Karbowskiego oraz Grzegorza Złomańczuka. Bardzo prężnie działali w ataku, co też przekładało się na szybko bijący licznik po ich stronie. Najpierw celnie uderzył Tomasz Góralski, po chwili swoją sytuację wykorzystał jego imiennik Wiński, a zaraz potem do kolegów na listę strzelców dołączył Dawid Zieliński. Spoza Studio przeważało, systematycznie podejmowało kolejne próby i wiele z nich zakończyło się sukcesem. Orły Północy natomiast powrotu na Ogniwo po 100 dniach przerwy do udanych nie zaliczą. Po raz drugi w tym roku zagrały na „0” z przodu, a poprzednio też przytrafiło im się to na obiekcie w Sopocie.