Sparta Przymorze w pojedynku sprzed dwóch tygodni osiągnęła wyśmienity wynik, mocnym akcentem rozpoczynając w ten sposób listopadową fazę rozgrywek. Dziś powróciła na obiekt Gedanii, ponownie wywalczyła tu pełną pulę, ale o korzystne rozstrzygnięcie było zdecydowanie trudniej. BBK bardzo starał się podreperować bilans starć z czołówką i rywalizował na równi z bardziej doświadczonym przeciwnikiem. Skutecznie reagował na stracone bramki, szybko się podnosił i cały czas w zasięgu utrzymywał przynajmniej remis. Na finiszu prymat po zagraniu Pawła Śliwy odzyskała jednak drużyna z Przymorza i tę skromnych rozmiarów przewagę dociągnęła do gwizdka, po raz pierwszy w ramach obecnej kampanii triumfując minimalnie. Nie traci szans na znalezienie się w czołowej „2” IV ligi grupy „B”, lecz jeśli w czwartek wygraną wywalczy Gibon 4 2 0, Sparta Przymorze nawet w przypadku zwycięstwa w ostatniej kolejce po awans nie sięgnie. Aktualnie jest trzecia, za to BBK zajmuje dobre, siódme miejsce. Obydwa zespoły do mety bieżącej odsłony zmagań dobiją w najbliższy wtorek.