Choć historia lubi się powtarzać, to tym razem tego nie pokazała… Rok temu Renocar Paladyni Prawilności odpadli z PL3 CUP po trzecim meczu, gdy zamienili stadion Ogniwa na inny obiekt, natomiast bieżąca odsłona rozgrywek pucharowych jeszcze się dla nich nie zakończyła. Do dwóch zwycięstw odniesionych w Sopocie dołożyli wygraną wywalczoną na AWFiS, niedużą różnicą pokonując reprezentującego zaplecze Respect. Niewątpliwie ich najmocniejszy punkt to zgranie, kolektyw, jaki tworzą, nie indywidualności zadecydowały bowiem o pomyślnym dla nich rozstrzygnięciu, a wspólna praca. W ofensywie mocno kolegów wspierał nawet golkiper drużyny. Wynik otworzył Oskar Karpiński, a potem z rzutu karnego piłkę między słupki posłał Jarosław Warowny. Pierwsza odsłona zaowocowała dwubramkowym prowadzeniem ekstraligowca, po zmianie stron nieznacznie przewagę powiększył, ale w końcówce Respect zmniejszył rozmiar niepowodzenia po finezyjnym i technicznym strzale wewnętrzną częścią stopy w wykonaniu Bartosza Stanke. Niezwykłej urody gol osłodzić mógł nieco gorycz porażki. Renocar Paladyni Prawilności wygrywają po spokojnym meczu, ale za kilka miesięcy Respect może zyskać okazję do rewanżu, o ile sięgnie po awans do elity.