- Predators tym spotkaniem chciał udowodnić, że wiosną odpadł z Radosnym Futbolem przez przypadek. Nie było łatwo, ale ostatecznie udało się przejść do kolejnej rundy
- SM Niedźwiednik zagrał jedno ze swoich lepszych spotkań w historii. Zespół nie ma się czego wstydzić, bo grał jak równy z równym z bardziej renomowanym przeciwnikiem
- kto wie jakby potoczyły się losy tego pojedynku, gdyby nie absencja Szymona Lubiszewskiego, który opuścił pierwszy mecz w obecnym sezonie