Poraszka 1997 Gdańsk podobnie jak Jesienią 2020 przeważnie niewiele goli traci, ale dzisiaj padł niechlubny rekord zespołu w tej kwestii. W spotkaniu górnej części tabeli uległa KLIDO, zamykając mecz na „7” z tyłu. W obecnym sezonie tak wielu bramek beniaminek wcześniej nie stracił, choć cały czas pozostawał dziś w grze o pełną pulę. Zawody miały wyrównany przebieg, a bramkowa akcja jednej z drużyn skutkowała skuteczną odpowiedzią przeciwnej ekipy. Przeciwnicy naprzemiennie zmieniali rezultat, ale był w tej kwestii pewien wyjątek, który zaważył na końcowym rozstrzygnięciu. Po kilkunastu minutach od premierowego gwizdka inicjatywa dostała się w ręce Niebieskich, którzy znakomicie spisali się na przestrzeni kilku chwil. Ten fragment wypadł w ich wykonaniu świetnie. Kolejno na liście strzelców meldowali się Piotr Wojtkowski, Dominik Gagat i Karol Kozłowski, co poskutkowało powstaniem różnicy, pozwalającej Niebieskim cały czas znajdować się na prowadzeniu. KLIDO w dobrym stylu powraca na obiekt Politechniki Gdańskiej i po raz pierwszy od 110 tygodni opuszcza go w roli zwycięzcy.