Pojedynek na podium II ligi grupy „A” zapowiadał się jako jeden z ciekawszych punktów poniedziałkowej kolejki. Lider zestawienia Lech i Ja 87 podejmował niepokonaną Autsę i po wyrównanym boju oraz wymianie ciosów przeciwnicy podnieśli z boiska po jednym oczku, a takie rozstrzygnięcie najbardziej cieszy… TRS, który wykorzystał tę sytuację i przejął żółtą koszulkę. Autsa pozostaje niezwyciężona, choć „4” z przodu to najniższa jak do tej pory zdobycz drużyny, dla konkurenta będąca natomiast wartością powyżej średniej. To jednak Złoci mieli swoje momenty przodownictwa w wieczornym starciu. Wcześnie rezultat otworzył Marcin Czerwonka, ale konkurenci pokazali, że nie pozwolą, by Złoci prowadzenie utrzymali przez dłuższy czas. Szybko uderzeniem na miarę wyrównania popisał się lider ataku Autsy, Maciej Dzieżyc, a taki schemat powtórzył się jeszcze kilka razy. Lech i Ja 87 czterokrotnie uzyskiwał prymat, ale w każdym przypadku przewagę tracił, najdłużej na czele pozostając przez siedem minut. Konfrontacja na szczycie zwycięzcy nie wyłoniła, ale obie ekipy wciąż sklasyfikowane są w czołowej „3”.