- GCE wreszcie zjawiło się na meczu w dość licznym zestawieniu, co pomogło w sięgnięciu po wygraną i zapewnieniu sobie utrzymania
- Kamil Kozak okazał się kluczowym zawodnikiem GCE. Nie dość, że bronił kapitalnie, to jeszcze zdobył jedną z bramek dla swojego zespołu
- walczący o życie Dekpol Deweloper do przerwy prowadził, lecz po zmianie stron był mocno nieskuteczny, co stawia jego utrzymanie pod mocnym znakiem zapytania