Zwieńczeniem czwartego tygodnia w gronie pierwszoligowców był pojedynek Akademii Gepetto oraz Jihadu. Między sobą o zwycięstwo przeciwnicy walczyli już po raz siódmy, a „7” okazała się szczęśliwa dla drugiego z wymienionych, który potwierdził, że w bojach z Akademią Gepetto bardzo dobrze się odnajduje. Oranje po raz szósty sposób na konkurentów znaleźli, więc nie doszło do powtórki sprzed ponad dwóch lat, gdy na boisku Politechniki Gdańskiej im ulegli. Pomarańczowi do konfrontacji przystąpili wąskim składem, ale nie przeszkodziło im to wygrać obu części czwartkowej potyczki. Do przerwy przewagę zapewnili drużynie Paweł Chylak i Piotr Jasiński, ale w ciągu kilku minut od startu drugiej partii rywale rezultat wyrównali. Jihad szybko się jednak otrząsnął, odnotowując bardzo efektywny fragment i po upływie paru chwil znów był nie tylko w posiadaniu dwubramkowej zaliczki, ale posiadał trzy gole więcej od przeciwnika. Zrehabilitował się za wtorkowe niepowodzenie i teraz figuruje w ścisłym centrum zestawienia.