Ponad 230 dni temu Galacticos Gdańsk na sopockim boisku 6:3 wygrali z Lumi Shot Bar, za to dzisiaj, w tej samej lokalizacji, dwa razy częściej do siatki trafiał weteran Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. Nie tylko odegrał się za listopadową porażkę, ale przede wszystkim w ostatnim możliwym momencie podniósł się po serii niepowodzeń, podtrzymując szanse na utrzymanie. Zawody od szybko zdobytej bramki rozpoczęli Galaktyczni. Stojącego między słupkami Michała Czaprana zaskoczył Piotr Kurowski, lecz jedynie przez kilka chwil był jedynym zawodnikiem na liście strzelców. Następnie po przeciwnej stronie protokołu pojawił się Patryk Ćwiek, a po chwili dołączył do niego Michał Mironowicz. Lumi Shot Bar odwrócił losy pierwszej połowy, a w ciągu kilku minut od startu drugiej uzupełnił konto kolejnymi dwoma golami. Czarno-Zieloni nie zamierzali jednak stać z założonymi rękoma i doprowadzili do wyrównania. Bardziej doświadczony team znalazł się w tarapatach, lecz dzięki fenomenalnej końcówce z opresji się wydostał. Obecnie obydwie drużyny a także Vetrex Impro Trójmiasto posiadają po siedem punktów.