Tym spotkaniem zakończona została pierwsza połowa sezonu w Ekstralidze. W meczu nr 21 najwyższej klasy rozgrywkowej Ego Sopot podejmował Intuum.pl i w bezkompromisowy sposób obrońca tytułu sięgnął po zwycięstwo. Podobnie jak na inaugurację Wiosny 2020 zapakował przeciwnikowi dwucyfrową liczbę goli, z czego większość do przerwy. Aż pięciu zawodników sopockiego teamu meldowało się na liście strzelców, a najwcześniej uczynił to Marcin Kajca, wykorzystując podanie od Krystiana Rąbczyka. Kilka chwil później role się odwróciły i po zagraniu kolegi piłkę do siatki skierował drugi z wymienionych, z kolei następnie na 3:0 podwyższył Tomasz Preizner. Rezultat kształtował się bardzo pomyślnie dla sopocian, którzy przed drugą częścią mieli w garści już całkiem okazale prezentującą się zaliczkę. Może i mawia się, że „dopóki piłka w grze…”, ale trudno było się spodziewać nadrobienia siedmiobramkowej straty. Niespodziewany zwrot nie nastąpił. Ofensywa Intuum.pl nie podołała wyzwaniu, za to stojący między słupkami Przemysław Ogarek dwoił się i troił, broniąc strzały konkurentów, a jego kapitalna postawa uratowała zespół przed dużo wyższą porażką.