Dekpol Budownictwo w tabeli znajduje się dużo niżej niż walczący o awans Moonlight Gdańsk. Do środowej batalii mimo tych różnic przystąpić mógł jednak bez obaw, ponieważ wcześniej urywał już punkty czołowym ekipom IV ligi grupy „B”, udowadniając, że jest w stanie pokrzyżować szyki najlepszym. Dziś ponownie mocno się postawił, ale kolejnej niespodzianki nie sprawił. Do końca zachowywał jednak szanse przynajmniej na remis. Obaj konkurenci w ciągu kilku minut od startu z powodzeniem uderzali na bramkę, ale za ciosem nie poszli i przez pół godziny próbowali wyrwać się z minimalnych rozmiarów remisu. Udało się tego dokonać reprezentantom Moonlight Gdańsk na niespełna kwadrans przed gwizdkiem, gdy ich akcję wykończył Marcin Machaliński. W odpowiedzi otrzymali jednak skuteczny atak z przeciwnej strony, a do wyrównania doprowadził Tomasz Michalski. Na finiszu Moonlight Gdańsk odzyskał prymat, a strzał Kacpra Prusaka okazał się decydujący dla losów widowiska. Wicelider wygrywa skromnie i już w najbliższy poniedziałek zyska możliwość przebicia wyniku punktowego z kampanii wiosennej.