O siódmą wygraną rywalizowali między sobą Vetrex Impro Trójmiasto oraz KS Gdańsk. Pierwszy z konkurentów nie przegrał żadnego z sześciu poprzednich meczów, ale dziś na drodze do przedłużenia serii stanął KS Gdańsk, w ten sposób rehabilitując się za niedawną porażkę z ET&S Sopot. Zmagania z boku obserwował Marek Rak, który mógł być zadowolony z dobrego otwarcia w wykonaniu swoich kolegów. Vetrex Impro Trójmiasto znakomicie rozpoczął bowiem zawody, szybko uzyskując prowadzenie, ale po 10 minutach przewagę stracił, a z czasem dość wyraźnie wzrosła wartość na koncie występujących tego wieczoru w znacznikach zawodników KS Gdańsk. Jeszcze przed zmianą stron zdołali obrócić szalę w swoim kierunku, by podczas drugiej odsłony dodatkowo zwiększyć skuteczność działań ofensywnych. W trakcie ostatniego kwadransa zdobyli cztery gole, a dwa z nich były autorstwa Marcina Pehnke, który w sumie cztery razy pomógł piłce znaleźć się w sieci. Gracze KS Gdańsk odnieśli najwyższe zwycięstwo w ramach edycji jesiennej, a po meczu długo dyskutowali. Już mogą skupić się na najbliższej potyczce z mocną Kwestią Iloma.