- GCE tradycyjnie pojawiło się na meczu bez zmian, a po kontuzji Bartka Liszka grało jednego zawodnika mniej. To nie mogło się dobrze skończyć
- Admetal nie miał litości dla osłabionych rywali i dokonał piłkarskiej demolki. Tak często do siatki rywala jeszcze nikt w tym sezonie nie trafiał
- aż dziewięciokrotnie gola zdobywał tego wieczoru Patryk Jarząbek, czym wysforował się na pierwsze miejsce w walce o koronę króla strzelców