ET&S Sopot przed tygodniem wywalczył przełomowe zwycięstwo, ale za ciosem nie poszedł. Nie podołał usytuowanej w czołówce Optimie Gdańsk, przegrywając wtorkowy bój różnicą trzech trafień. Niespodzianki zatem nie było. Początkowo uzyskaną przewagę gdańska Optima szybko straciła, lecz po chwili znów objęła prowadzenie, gdy skutecznym strzałem atak zespołu wykończył Jarosław Mazur. Do przerwy z powodzeniem na bramkę rywali uderzali również Sebastian Mężykowski oraz Mateusz Maciejczyk, za to po zmianie stron wynik ponownie podbił Sebastian Mężykowski. Optima Gdańsk wygrywała pewnie i zamknęła pojedynek bezpieczną różnicą, posiadając już nie tylko więcej punktów niż Jesienią 2020, ale również więcej goli. Progres notuje więc w każdym aspekcie i może jeszcze powalczyć o awans – sezon wcześniej bardzo wiele ją od tego dzieliło, ale obecnie jej strata do wicelidera, za którym jedna batalia więcej, wynosi tylko cztery oczka. ET&S Sopot będzie natomiast spoglądać w dół stawki. O utrzymanie może być trudniej niż kilka miesięcy temu.