Tydzień temu FT Adrenalin poniósł premierową w sezonie porażkę, na co dzisiaj zareagował zwycięstwem nad Korporacją Budowlaną DORACO. Nie było łatwo przeciwstawić się broniącemu się przed spadkiem beniaminkowi i sięgnąć po pełną pulę, lecz znakomity finisz spotkania uchronił ukraińsko-białoruski team przed utratą kolejnych punktów. Wystartowali dobrze. Prowadzenie za sprawą Kostiantyna Kandaurova najpierw dostało się w ich ręce, lecz z minimalną nawiązką różnicę szybko zredukowali Łukasz Łebek i jego imiennik Balcer. Budowlańcy obrócili szalę w swoim kierunku i przez dłuższy czas taki stan się utrzymywał, lecz końcowa faza zawodów zaprocentowała odwróceniem losów meczu. Żółto-Białym udało się w końcu odczarować bramkę konkurentów, kiedy na 2:2 strzelił Yurii Knyshevych. Potem jeszcze dwie akcje przyniosły wymierne korzyści: jedną z nich zamknął Denis Zabelin, zaś kolejną Andrii Savchenko, jednocześnie pieczętując rezultat. Długo pachniało niespodzianką, ale FT Adrenalin ustrzegł się przed następnym zaskakującym rozstrzygnięciem. W przypadku potknięcia straciłby dziś żółtą koszulkę na rzecz Decathlonu Kartuska, który włączył się do gry o bezpośredni awans.