- Admetal doskonale wiedział, że musi tego wieczoru wygrać, żeby odeprzeć ataki Gazicha. Udało się zainkasować trzy oczka i zespół ponownie samotnie prowadzi w tabeli, choć rywale byli mocnym przeciwnikiem
- w szeregach Korporats mogliśmy dzisiaj oglądać powracającego do gry po zawieszeniu Jana Fedorowicza. Szczurki zyskały na jakości i na pewno było to dla nich korzystne
- po meczu zadowolenia z postawy drużyny nie krył Łukasz Lejman, który nie mógł się nadziwić temu, ile szczęścia w tym sezonie ma jego drużyna. Pytanie zatem, kiedy karta się odwróci?