Pod koniec ubiegłego miesiąca Autsa pokazała, że starań o utrzymanie nie zamierza odpuszczać. Wydostała się z dołka, wysoko pokonując Maj Projekt i zdobywając historyczne punkty w rozgrywkach elity. Chęci do działania drużynie nie brakuje, mobilizacji również, dziś przed zawodami zebrała się w kółko, aby odpowiednio zdopingować się do działania, lecz mimo wiary w zwycięstwo ponownie na Autos Gumisie sposobu nie znalazła. Różnica była jednak zdecydowanie mniejsza niż w spotkaniu sprzed 19 dni. Biali szybko konkurentów zaskoczyli, ale prowadzenia nie utrzymali. Rywale po strzałach Jakuba Dzieżyca i Damiana Wasiaka osiągnęli krótkotrwałą przewagę, lecz ostatecznie rezultat po pierwszej części nie promował żadnej ze stron. W ciągu 10 minut od startu drugiej odsłony sytuacja się jednak zmieniła. Biali nie tylko znów znaleźli się na czele, ale też podjęli następne udane próby, co zapewniło im większy komfort na czas decydującej fazy meczu. Autsa takiej straty już nie nadrobiła. A rezultat ustalił Patryk Mikucziński, pieczętując drugi z rzędu triumf Autos Gumisi, umacniających się na drugim miejscu Grupy Spadkowej.