Po dwóch kolejkach sytuacja Respectu i TRS przedstawiała się tak samo. Obaj beniaminkowie w dwóch meczach zdobyli sześć punktów, dlatego na boisko AWFiS wybiegli w środę z zamiarem odniesienia trzeciej w sezonie wygranej. Można było spodziewać się dużych emocji i rzeczywiście widowisko do samego końca trzymało w napięciu, by ostatecznie zwycięzcy nie wyłonić. Najpierw na czele znaleźli się Seledynowi, ale w dalszej części zawodów zaliczkę wypracowali Czerwoni i przez dłuższy czas prowadzili. Szyki pokrzyżowała im jednak czerwona kartka pokazana przez arbitra za niebezpieczny faul ślizgiem, jakiego w groźnie zapowiadającej się sytuacji dopuścił się jeden z graczy TRS. Przeciwnicy nie zmarnowali czasowej przewagi liczebnej, a znakomity debiut w ich barwach zaliczył Daniel Urbański, zdobywając na finiszu jeszcze dwa gole i kompletując w ten sposób hat-tricka. Rezultat ustalił Sebastian Popieliński, a świetnie kolegom dogrywał Andrzej Rubets, zasilając dziś grono zawodników, którzy z naszych boisk podnieśli już ponad 200 oczek.