Żurawie do wieczornej batalii z Nunczakami Orientu przystępowały, posiadając jeszcze szanse na awans i tytuł wicemistrzowski, ale losy czwartkowej kolejki nie potoczyły się po ich myśli… Nie tylko bowiem swój pojedynek wygrał Gibon 4 2 0, sprawiając, że druga lokata znalazła się poza zasięgiem Żurawi, ale też one nie zdołały zaskoczyć znacznie niżej usytuowanego rywala, przegrywając do zera. Nunczaki Orientu niespodzianką zakończyły zatem sezon i patrząc na tabelę, może być szkoda tych trzech oczek straconych wskutek walkowera. Czarno-Zieloni podobnie jak na inaugurację także w ostatniej kolejce zachowali czyste konto, a pierwszy zwieńczony golem atak z ich strony wyszedł po kilkunastu minutach. Celnym zagraniem wykazał się Wojciech Juzwa, który jeszcze nieraz wpływał na stan pojedynku i w ostateczności wyrównał osobisty rekord punktowy sprzed trzech lat. Nunczaki Orientu zwycięstwem żegnają się z rozgrywkami trzecioligowców i wracają na niższy poziom, za to Żurawie znów ulokują się w czołówce. 63 zdobyte bramki stanowią siódmy wynik w historii ich występów na otwartych obiektach.