Do wieczornej batalii Jaguar Gdańsk przystąpił z jednym zmiennikiem. Wcześniejsze dokonania, w tym „dwucyfrówka” sprzed kilku dni, przemawiały na jego korzyść, za to pod względem szerokości kadry dużo lepiej wyglądał dziś ET&S Sopot i to on dzięki bardzo udanej drugiej odsłonie sięgnął po pełną pulę. Rewanż za minimalnych rozmiarów listopadowe niepowodzenie się powiódł. W bramce sopocian pojawił się dobrze znany Paweł Szypuła, którego niezbyt często ze względu na jego obowiązki możemy w tym sezonie oglądać na arenach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. Na początku przepuścił uderzenie Pawła Olęckiego, lecz reakcja jego kolegów z pola była prawidłowa i po kilku minutach stan pojedynku wyrównał Karol Mickiewicz. Po zmianie stron znów celny cios wymierzyli jednak gdańszczanie, ale ponownie nie było im dane nacieszyć się przewagą. Później skutecznie atakowali już tylko rywale. Kilka razy do kapitulacji zmusili golkipera gdańskiej ekipy, a przełomowy triumf przypieczętował Alexander Lukyanchuk. ET&S Sopot dołącza do grona wiosennych zwycięzców, a na tę wygraną czekał od czasu listopadowej victorii wywalczonej w boju z Wirtualną Polską Media.