Od poprzedniej potyczki z udziałem DNV oraz Kwestii Iloma minęło dokładnie 30 tygodni. Na początku listopada górą był pierwszy z teamów, triumfujący 5:4. Wtedy wszystkie gole dla pokonanych zdobył Paweł Łapuć, który i dzisiaj był liderem ofensywy swojego zespołu, mając udział przy wszystkich trzech trafieniach. Ponownie jego dobra dyspozycja nie pomogła jednak Kwestii Iloma z powodzeniem przeciwstawić się DNV, który nadal poszczycić się może tytułem niezwyciężonego. Zawodnicy Kwestii Iloma znakomicie weszli w mecz. Wypracowana zaliczka po pewnym czasie przekształciła się jednak w stratę, ale niemal do samego końca pozostawali z konkurentami na równi lub „na styku”. Ich zmorą okazał się jednak finalny fragment spotkania, podczas którego ataki graczy DNV zyskały na jakości, przynosząc sporo wymiernych korzyści. Na czoło zawodów wyprowadził ich Tomasz Pilecki, po upływie kilkudziesięciu sekund do bramki piłkę posłał Grzegorz Zabieglik, a chwilę później golkipera rywali pokonał także Jan Zych. Na przestrzeni paru minut remis zamienił się w dość pewne prowadzenie DNV, idącego łeb w łeb z liderem zestawienia.