- oba zespoły zdawały sobie sprawę, że tylko wygrana przedłuży ich szanse na złote medale, więc nie było tutaj żadnej taryfy ulgowej
- Zrehabilitowani w krótkim odstępie czasu dwukrotnie okazali się lepsi od Legend Tłoka. W obu przypadkach wygrali różnicą czterech goli
- w najbliższym czasie pewna impreza czeka kapitana Legend Tłoka i może ona nieco zaburzyć budowaną przez niego formę. Być może "wózek" będzie musiał pociągnąć ktoś inny