Żuraw M3 nabrał w ostatnich tygodniach rozpędu, wygrywając w czterech kolejnych spotkaniach. Wydawało się, że trudno może być go zatrzymać, ale niespodziewanie dokonał tego zamykający tabelę Hair-Shop SamSon Sopot, który zmusił rywala do podzielenia się punktami. Dla sopocian to przełomowe rozstrzygnięcie. Pozwoliło im zniwelować ujemną wartość, jaka do tej pory widniała na ich koncie, i zastopować pasmo porażek. Wcześnie stracili gola, ale pod koniec pierwszej partii po zagraniach Barva Sergiy oraz Igora Bogdańskiego wydostali się z opresji, z jednobramkową nawiązką niwelując różnicę. Ten duet pomógł drużynie kilka minut później powiększyć przewagę. Sopocianie ponad 20 minut utrzymywali się na czele, ale na ścisłym finiszu bardziej efektywnie działali gracze beniaminka. Do sytuacji kontaktowej doprowadził Dawid Estkowski, a kolejną akcję wykończył Paweł Skałuba, sprawiając, że w dorobku zespołu po 376 dniach przerwy znów pojawił się remis. Hair-Shop SamSon Sopot natomiast takim właśnie wynikiem kończył poprzedni sezon, również 5:5 odnotował w czerwonym spotkaniu z Jaguarem Gdańsk, a dzisiaj taki rezultat dla drużyny poskutkował przełomem.