Baccate po raz piąty w ramach bieżącej odsłony zmagań miało okazję konkurować na obiekcie Ogniwa. Tutaj beniaminek rywalizował głównie z zespołami figurującymi w dolnej połowie tabeli, radząc sobie bardzo dobrze, ale także w meczu przeciwko zajmującemu piąte miejsce Dekpolowi Budownictwo nie dał się w Sopocie pokonać. Dziś ponownie tutejsza nawierzchnia sprzyjała beniaminkowi i kosztem miejscowego Hair-Shop SamSon powiększył dorobek o trzy oczka. Czarno-Żółci zerwali z pewną tradycją i po raz siódmy w sezonie nie udało im się otworzyć wyniku zawodów, lecz na gola Sławomira Marchewki odpowiedzieli szybko, wyrównując po strzale Macieja Kędziora. Niedługo potem rezultat z 1:1 przekształcił się w 2:2 i dopiero kolejne próby Szarych dały im większą przewagę. Pomyślnie zamknęli pierwszą część widowiska i dalej mieli mecz pod kontrolą. Hair-Shop SamSon Sopot od ponad miesiąca konta nie zasilił, lecz trzeba pamiętać o znakomitym w jego wydaniu finiszu edycji jesiennej. Wtedy w krótkim czasie z tarapatów się wydostał, choć jego sytuacja przedstawiała się naprawdę niekorzystnie.