- dopiero na kilka minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego na boisku pojawił się Wojciech Płókarz, który przez to nie mógł przeprowadzić profesjonalnej rozgrzewki
- dwójka obecnych na meczu kibiców Gird Dynamics nie dała rady zagrzać do boju swoich idoli, którzy tego wieczoru nie zdobyli nawet bramki. To druga taka sytuacja Biało-Żółtych
- Ankara FC przegrała w tym sezonie trzy mecze różnicą jednej bramki. Czyżby szczęście w końcu uśmiechnęło się do Pomarańczowych i będzie z nimi na dłużej?