Crème de la crème na boisku Gedanii rozpoczynał majowe rozgrywki, tutaj zagrał też swój pierwszy czerwcowy mecz i również lipiec otwierał występem w tej lokalizacji. Tak jak w dwóch poprzednich przypadkach z miejscowej murawy zgarnął pełną pulę, choć jego przewaga nad FC RedTube wyraźna nie była. Czerwoni tradycyjnie już zawody rozpoczęli od szybko zdobytej bramki, lecz po raz szósty udany start nie przełożył się na zwycięski finisz. Po zagraniu Adama Żygowskiego na czele znajdowali się przez kilka minut, ale prowadzenie stracili i już nie zdołali go odzyskać. Po pierwszej części przegrywali minimalnie. Na początku drugiej partii różnica delikatnie wzrosła, lecz Czerwoni powtórnie złapali z przeciwnikami kontakt, cały czas podtrzymując szanse przynajmniej na remis. Gol Przemysława Gornowicza strzelony krótko przed ostatnim gwizdkiem sędziego pozbawił ich jednak złudzeń i ponownie przełknąć musieli gorzki smak porażki. FC RedTube nadal plasuje się jednak tuż nad strefą spadkową, z kolei Crème de la crème zrównał się punktami z wiceliderem.