Z wielu względów pojedynek DCT Gdańsk z Respectem zapowiadał się ciekawie. DCT Gdańsk wrócił do rozgrywek na czas rywalizacji pucharowej, było to jego 10. podejście do zdobycia trofeum, zestawił, wydawałoby się, mocną kadrę, ale pierwszoligowcowi nie dał rady. Takie nazwiska jak Dziewiałtowicz, Puto, Hontaruk czy Kozakiewicz nie są obce fanom PL3 R-GOL, ale choć na liście strzelców się przewijały, to jednak większą uwagę przykuwały dziś te po przeciwnej stronie. Wspólna praca, popłaca – tak można by opisać poniedziałkowy występ Seledynowych, choć nie da się ukryć, że zawsze najbardziej cieszą gole. A tych nie brakowało, ale najczęściej wśród strzelców pojawiali się Daniel Urbański i Andrzej Rubets. Obaj zdobyli po cztery bramki, jedną – tę pieczętującą awans do 1/8 – dołożył Sebastian Popieliński i zespół mógł cieszyć się z udanego otwarcia, lepszego niż rok temu, gdy przeszedł pierwszą fazę dopiero po karnych. Respect jako całość spisał się świetnie i chce zajść jak najdalej, a dokąd ostatecznie dobrnie, przekonamy się w najbliższych tygodniach.