Środowy maraton w IV lidze grupie „A” rozpoczął się od spotkania z udziałem Składu Węgla i Papy oraz Wartsili Polska. Podobnie jak w połowie października konkurenci zmierzyli się ze sobą na środkowej części boiska AWFiS, ale tym razem końcowy rezultat nie promował zwycięstwem drugiego z nich. Weteran rozgrywek wyrównał rachunki za niepowodzenie sprzed blisko siedmiu miesięcy i powrót na tutejszy obiekt po ponad 160 dniach przerwy uczcił w możliwie najlepszy sposób. Tym razem „3” wystarczyła, by zabrać stąd trzy oczka. Przebieg meczu był jednak wyrównany. Wartsila Polska dwukrotnie w ciągu kilku minut od utraty gola odpowiadała na skuteczne ataki konkurenta, ale kiedy po raz trzeci znalazła się w niekorzystnym położeniu, wyrównać wyniku już nie zdołała. W drugiej połowie podanie od Jakuba Blinkiewicza wykorzystał Alan Wilczewski i po tym golu mniej doświadczony rywal nie zareagował już bramkową akcją. Skład Węgla i Papy wygrywa minimalnie, podtrzymując tradycję dwóch straconych goli. Jest w znakomitej sytuacji. Nie oddał dotąd ani jednego punktu, czym oprócz niego pochwalić się mogą tylko dwaj inni reprezentanci grupy.