- zespół Gazicho mocno postawił się faworyzowanemu przeciwnikowi. Mało brakowało, a remis stałby się faktem. Długo po meczu trwała dyskusja na temat jednej z bramek, która mogła odmienić losy potyczki. Sytuacja niczym w ostatnim starciu Realu Madryt z FC Barceloną
- dowiedzieliśmy się, że w tym sezonie nie ujrzymy już na placu gry Daniela Pacha. To na pewno nie jest dobra wiadomość dla włodarzy Niebieskich, którzy liczyli na swojego snajpera
- Gazicho mimo przegranej może być z siebie zadowolone. Teraz w poniedziałek czeka go przeprawa z innym niepokonanym zespołem czyli Getamap Geodezją i wydaje się, że potem punkty lawinowo powinny lądować na koncie Złotych Koszul