Rehasport Gdańsk oraz GCE ponownie przybyli na obiekt AWFiS. Poprzednio żaden z rywali nie wracał stąd z pustymi rękoma, za to dziś boisko z niczym opuścili Zieloni, nie zabierając ze sobą nawet trafienia honorowego. W niekorzystnym położeniu znaleźli się po kilku minutach. Potem ich sytuacja zaczęła się pogarszać wraz ze wzrostem wartości na koncie przeciwników, którzy przed przerwą wypracowali sobie sporą zaliczkę. Trzykrotnie drogę kolegom do bramki otwierał Mateusz Bany, a dwa oczka w tej części zainkasował Grzegorz Ciesielski. Skromniej punktowali inni, za to po zmianie stron zawodnicy popisali się kolejnymi skutecznymi zagraniami. Najpierw podwyższył Szymon Owczarek, z kolei chwilę przed gwizdkiem strzelanie zakończył ten, który je rozpoczął, czyli Przemysław Podemski. Rehasport Gdańsk dotąd przeciętnie tracił pięć goli, a dziś nie stracił ani jednego i było to drugie spotkanie w sezonie w II lidze grupie „A”, w którym jedna z drużyn zagrała na „0” – wcześniej, w maju, przytrafiło się to… Niebieskim.