Mawia się, że to „7” jest szczęśliwą liczbą, ale dla GCE zdecydowanie po tym sezonie będzie to „6”! Pod koniec maja wygrana 6:5 z Oliwą Do Ognia, w czerwcu remis 6:6 z Orłami Północy, osiem dni temu triumf 6:4 nad Szopą600 i dzisiaj Zieloni wykręcili identyczny rezultat! Punktowali za każdym razem, gdy sześć razy kierowali piłkę do siatki, a wtorkowe zwycięstwo nad ROL.KO dało im utrzymanie. Szybko zostali zmuszeni do gonienia wyniku, ale odrabianie strat poszło im sprawnie. Wyrównał Emil Szymczewski, który następnie podaniem obsłużył Łukasza Banasiaka. Pomarańczowi oczywiście dążyli do odzyskania prowadzenia, ale ostatecznie pierwszą połowę przegrali minimalnie. Na niespełna kwadrans przed końcem było po „4”, lecz potem znów zabłysła z przodu gwiazda GCE. Emil Szymczewski przy każdym golu drużyny miał dziś udział, choć wyjątkowo częściej asystował niż strzelał, lecz to bramka jego autorstwa ustaliła rezultat. Klamrą spiął występ, a GCE spadku na pewno uniknie. Jeśli ROL.KO wygra w czwartek, to kosztem FC RedTube również znajdzie się nad kreską.