Bardzo ofensywnie usposobiony beniaminek wieczorem na obiekcie Gedanii podejmował zespół, który na zakończenie minionej kampanii ulokował się na najniższym stopniu podium III ligi grupy „A”. Spotkanie z ich udziałem zapowiadało się interesująco, a punkty zgarnął MaximusGdańsk.pl. Nie osiągnął dwucyfrowych rezultatów, tak jak w dwóch poprzednich meczach, ale wartość po jego stronie była dwukrotnie wyższa niż na koncie mocnych Żurawi. Przewaga beniaminka zarysowała się już podczas pierwszej odsłony. Prowadzenie objął po akcji skutecznie wykończonej przez Macieja Ignatowicza, a potem w roli strzelca odnajdywał się Janusz Łazarski, niedawno wybrany Debeściakiem Dnia. Powiększył dorobek swojego teamu do czterech goli, a w trakcie ostatniego kwadransa jeszcze dwa razy posyłał piłkę do siatki. Aktualnie pochwalić się może dużo lepszą średnią zdobytych bramek i punktów niż Jesienią 2020, kiedy zgarniał tytuł najlepszego snajpera i „kanadyjczyka” w grupie. Zanosi się na walkę o kolejne indywidualne trofea, co niewątpliwie pójdzie w parze z dalszymi świetnymi dokonaniami zespołu.