Poniedziałkowy wieczór w II lidze grupie „A” rozpoczął się między innymi od meczu z udziałem Szopy600 i Orłów Północy. Przeciwnicy w ostatnich sezonach regularnie spotykają się na boisku. W czerwcu 2020 roku o pięć goli lepsza była pierwsza z drużyn, na zakończenie edycji jesiennej minimalnie triumfował konkurent, który i dzisiaj ustrzelił więcej. Bramek padło jednak łącznie o sześć więcej niż w trakcie potyczki sprzed 210 dni. Gracze Szopy600 wszystkie zdobyli do przerwy. Przeciwnicy natomiast pokusili się w tej części o trzy udane ataki, więc ich strata była symboliczna, z kolei niedługo po wznowieniu gry różnica przestała istnieć. Rezultat wyrównał bowiem Filip Zawierowski, rozgrywający bardzo dobre zawody. Niecały kwadrans później ponownie zmusił licznik zespołu do wskazania wyższej wartości, a w sumie z murawy podniósł dziś cztery oczka, bo w pierwszej połowie dwa z jego podań wykorzystali koledzy. Orły Północy odzyskały utracone na początku prowadzenie i od trzech kolejek pozostają niepokonane. Obecnie ich przewaga nad strefą spadkową wygląda naprawdę solidnie.