Zdecydowanie nie był to udany tydzień dla FT Adrenalin… W poniedziałek uległ w 1/8 PL3 CUP Leśniewskiemu, za to w środę minimalnie przegrał z Decathlonem Kartuska, lecz w tym przypadku ciężar tej jednobramkowej porażki jest olbrzymi. Przeciwnicy rywalizowali ze sobą o udział w barażu o Ekstraligę. Ukraińsko-białoruskiej ekipie wystarczał remis, by obronić drugą lokatę, lecz spełnił się czarny dla niej scenariusz i w ostatnim momencie pozycję wicelidera straciła. Po pierwszej partii jednak prowadziła. Wypracowanych sytuacji nie zmarnowali Taras Yatsii oraz Ivan Niaiko, na co przeciwnicy odpowiedzieli golem Mateusza Bujaka. Na kwadrans przed końcem wzrosła wartość po stronie FT Adrenalin, lecz finisz należał do Decathlonu Kartuska, który między innymi dzięki celnym uderzeniom Patryka Krause zmienił bieg wydarzeń, odwracając losy wieczornej batalii. Tak jak 38 tygodni temu w bezpośrednim starciu o jedno trafienie lepszy był Decathlon Kartuska. Obaj konkurenci zainkasowali kilka punktów więcej niż w poprzedniej kampanii, również ich strzeleckie osiągnięcia prezentowały się lepiej, FT Adrenalin mniej bramek też stracił, ale mimo dużych postępów w elicie się nie znajdzie.