Spotkanie z udziałem Galacticos Gdańsk oraz Hair-Shop SamSon Sopot poprzedziła miła uroczystość. Reprezentujący barwy Galaktycznych Grzegorz Wiczyński niedawno zmienił stan cywilny i z tego tytułu otrzymał od kapitana pamiątkową koszulkę, a od organizatora rozgrywek pamiątkowy dyplom. Dobrze rozpoczął się dla niego ten wieczór, a równie dobrze czwartek zakończył się dla całej jego drużyny, która w meczu w obrębie strefy spadkowej wygrała różnicą czterech trafień, dzięki czemu wydostała się nad kreskę. Po pierwszej partii szala zwrócona była jednak w kierunku sopocian. Nie było im łatwo, musieli zacząć w niepełnym składzie, lecz po pięciu minutach dojechał jeden zawodnik i grali już pełną szóstką. Niedługo potem objęli prowadzenie po zagraniu Marcina Kulki i gdyby zawody trwały tylko jedną połowę, przełomowe punkty wpłynęłyby na ich konto. Tak się jednak nie stało. Drugą odsłonę dużo wyżej wygrali gdańszczanie, odwracając w ten sposób losy widowiska. Podobnie jak pod koniec września zwyciężyli do jednego i awansowali na 10. pozycję.