Optima Gdańsk oraz MFS Gdańsk po raz 11. w sezonie przystąpili do rywalizacji. Do tej pory lepiej przedstawiała się sytuacja pierwszej z ekip, ale dzisiaj nie zdołała korzystnej passy podtrzymać, tracąc przez to nawet matematyczne szanse na awans. Pojedynkowi przyglądali się reprezentanci Respectu, dla których takie rozstrzygnięcie oznacza natomiast gwarancję zajęcia lokaty w czołowej „2”. MFS Gdańsk rozpoczął starcie od mocnego uderzenia i prędko objął prowadzenie, by w ciągu kolejnego kwadransa dwa razy podbić wynik. Tę odsłonę wygrał bez straty bramki, za to rezultat drugiej części otworzył konkurent, gdy debiutujący w jego szeregach Marek Bolda wpisał się na listę strzelców. 10 minut później walka o zwycięstwo zrobiła się ciekawsza. Optima złapała z konkurentem kontakt, lecz po upływie kilku chwil jej strata znów się pogłębiła, gdy atak przeciwnego teamu skutecznie sfinalizował Mateusz Zadruszewski. MFS Gdańsk zwycięża trzeci raz z rzędu! Pnie się w górę stawki, aktualnie plasując się na siódmej pozycji. Optima Gdańsk jest czwarta, ale podium wciąż stoi przed nią otworem.