Pierwszy raz w pojedynku Szopy600 z Crème de la crème padła nieparzysta liczba bramek. W poprzednich latach konkurenci naprzeciwko siebie stawali sześć razy, bilans starć z ich udziałem nieznacznie przemawiał na korzyść Szopy600 i wynosił 3-1-2, ale rywal dzisiaj ten bilans wyrównał, jednocześnie wyrównując też swoje osiągnięcie z kampanii jesiennej. Dwóch reprezentantów Szopy600 spóźniło się na zawody, a w bramce tej ekipy znów stanął Wiktor Świąder, choć jeszcze nie jest w pełni zdrowy. Miał mnóstwo pracy, konkurenci go nie oszczędzali i do przerwy kilka razy musiał sięgać za plecy po piłkę. Wśród strzelców zameldował się między innymi Karol Langner, dla którego był to dopiero drugi występ na arenach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL, pierwszy w tym roku i historyczne trafienie. Zawodnicy Szopy600, dziś ubrani w pomarańczowe znaczniki ze względu na czarny kolor strojów obydwu teamów, mimo podejmowanych działań biegu wydarzeń nie zmienili i opuścili plac na tarczy. Crème de la crème dzielnie walczy o medal i najbliższe tygodnie pokażą, czy na podium się znajdzie.