Płotex Meble od czasu powrotu do Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL gościł na sopockim Ogniwie kilka razy i przeważnie opuszczał miejscowy obiekt z kompletem oczek. Wieczorem próbował po raz czwarty wygrać pod tym adresem, ale na drodze do realizacji planu stanęli Galacticos Gdańsk, którzy do zawodów przystąpili osłabieni brakiem Piotra Kurowskiego, którego absencje w historii dotychczasowych występów zespołu można by zliczyć na palcach jednej ręki. W ramach pięciu poprzednich meczów z udziałem Galaktycznych drużyna otwierająca wynik ostatecznie schodziła z boiska pokonana, lecz dzisiaj ten trend podtrzymany nie został. Najwcześniej w protokole arbitra pojawił się reprezentant Czarno-Zielonych i nie okazało się to dla nich złą wróżbą. Do przerwy prowadzili różnicą dwóch trafień, a za wszystkie gole po ich stronie odpowiadał Adam Łączny, w przypadku którego hat-trick jest rekordowym dokonaniem. Druga część wypadła na remis, więc Galacticos Gdańsk po blisko miesiącu oczekiwania znów sięgnęli po pełną pulę, a na ich koncie widnieją już cztery oczka więcej niż w poprzednim sezonie.