FC Concretes sześć dni temu niespodziewanie ulegli Interkom, ale w boju z Jaguarem Gdańsk już do zaskakującego rozstrzygnięcia nie dopuścili. Żółci tak szybko, jak było to możliwe, powrócili na zwycięską ścieżkę, podobnie jak w maju osiągając na obiekcie AWFiS dość wysoki rezultat. Pierwszą partię wygrali do zera. Potraktowali Zielonych czterema golami, z czego trzy były autorstwa Pawła Wysieckiego, który po dzisiejszym starciu zarówno w klasyfikacji strzelców, jak i „kanadyjczyków” znalazł się tuż przed snajperem Respectu. Drugą odsłonę od trafienia rozpoczęli Zieloni. Nieznacznie różnicę zmniejszyli, lecz na przestrzeni kilku chwil znów musieli patrzeć, jak piłka dwukrotnie ląduje w ich bramce, skutkując redukcją szans na korzystny wynik. Jaguar Gdańsk biegu wydarzeń nie zmienił, a wartość na jego koncie od kilkunastu dni niezmiennie wskazuje osiem oczek. A przed zespołem jeszcze dwie konfrontacje z ekipami z czołówki i dwie z drużynami środka stawki. FC Concretes natomiast wywalczyli dotąd 24 punkty, a ich strata do lidera – mającego za sobą jedną potyczkę mniej – jest minimalna.